|
MyÅ›liwy wybraÅ‚ siÄ™ na biegun, aby upolować niedzwiedzia polarnego. Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreÅ›cie pojawia siÄ™ niedzwiedz. MyÅ›liwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje Å‚ape, odwraca siÄ™ i widzi misia do którego strzelaÅ‚. MiÅ› mówi: - Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoÅ› na nas poluje i nie trafia to my go gwaÅ‚cimy. Co powiedziaÅ‚ to zrobiÅ‚. MyÅ›liwy siÄ™ wkurzyÅ‚, wróciÅ‚ do domu, codziennie kilka godziÅ„ trenuje strzelanie. No ale minÄ…Å‚ rok, mysliwy znowu pojechaÅ‚ na biegun, ukryÅ‚ siÄ™ i czeka. Po kilku minutach pojawia siÄ™ ten sam niedzwiedz. MyÅ›liwy celuje, celuje, strzeliÅ‚ - nie trafiÅ‚. Po chwili czuje Å‚ape na rapieniu, odwraca siÄ™ a tam stoi niedzwiedz, który mówi: - Wiesz stary zasady znasz, co ja ci bÄ™dÄ™ tÅ‚umaczyÅ‚. MyÅ›liwy siÄ™ totalnie wkurwiÅ‚. WróciÅ‚ do domu i caÅ‚y czas trenowaÅ‚. MinÄ…Å‚ rok i znowu pojechaÅ‚ na biegun. ZaczaiÅ‚ siÄ™ i po kilku minutach pojawiÅ‚ siÄ™ niedzwiedz. MyÅ›liwy celuje, póÅ‚ godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje Å‚ape na ramieniu, odwraca siÄ™ a tam stoi niedzwiedz, który mówi: - Stary, ty tu chyba nie przyjezdzasz polować. |
|
|
Dwa niedżwiedzie budzÄ… siÄ™ w Å›rodku zimy i majÄ… strasznÄ… ochotÄ™ na niedżwiedzicÄ™, ale o tej porze nigdzie nie mogÄ… jej znależć, wiÄ™c postanawiajÄ…, że poradzÄ… sobie sami. JebiÄ… siÄ™, nagle patrzÄ…, a tu królik. Jeden z niedżwiedzi mówi: -Musimy go zÅ‚apać, bo wszystkim w lesie wygada. GoniÄ… go przez las, łąkÄ™ i wbiegajÄ… na zamarzniÄ™te jezioro. Królik wpadÅ‚ do przerÄ™bli. Jeden z niedżwiedzi mówi: -Szybko! WyÅ‚ówmy go, bo inaczej bÄ™dzie z nami sÅ‚abo! Niedżwiedż wkÅ‚ada tam Å‚apÄ™, ale zamiast królika wyÅ‚owiÅ‚ szczupaka i siÄ™ go pyta: -WidziaÅ‚eÅ› królika? -UtonÄ…Å‚ ty pedale. |
|
Idą sobie lasem Prosiaczek i Kubus puchatek i co chwile powtarzaja sobie jakimi to sa przyjaciolmi. Idą i idą az w moncu dochodza do polany, patrzą, a tam, lezy flaszka. - Patrz prosiaczku, moj drogi przyjacielu, flaszka. Wypijmy ja w imie naszej wspanialej przyjazni- mowi Puchatek - Swietny pomysl, drogi przyjacielu Puchatku, ale poczekaj chwile, ja skocze po jakies szklo. No i prosiaczek pobiegl do domu. Wraca, a tu lezy nagrzany puchatek na trawie, a obok niego pusta flaszka. Widzac to prosiaczek mowi: - O moj drogi przyjacielu puchatku, dlaczego wypiles sam flaszke, ktora my mielismy razem wypic w imie naszej wspanialej przyjazni? A puchatek podnosi glowe i wola: - Spadaj świnio!!! |
|
Najebany w trzy dupy zajÄ…czek spaÅ‚ pod sosnÄ…. ZobaczyÅ‚y go dwa niedżwiedzie i zaczely sie bić o to który ma go zjeść. PozabijaÅ‚y sie nawzajem. Rano zajÄ…czek wstaje i mówi "ku*wa, przez tÄ… wódkÄ™ to kiedyÅ› caÅ‚y las rozpie*dole" |
|
Krówki pasÅ‚y siÄ™ na łące, gdy przyszedÅ‚ do nich zajÄ…czek. - DzieÅ„ Dobry, Krówki. Czy jest miÄ™dzy wami jakiÅ› cwaniaczek ? Krówki pokrÄ™ciÅ‚y zgodnie gÅ‚owami. - No to zrzutka po 5 zÅ‚oych. NastÄ™pnego dnia sytuacja siÄ™ powtarza. Zdenerwowane krówki poszÅ‚y wiÄ™c do lisa z proÅ›bÄ…: - Lisku, kochany, zajÄ…czek przychodzi i wyÅ‚udza od nas pieniÄ…dze. Zagraj dla nas cwaniaczka! NastÄ™pnego dnia zajÄ…czek znów przychodzi i pyta: - Czy jest miÄ™dzy wami jakiÅ› cwaniaczek ? - Jestem, a bo co? - mówi lis wychodzÄ…c zza kamienia. Wtedy z ukrycia wychodzi Niedźwiedź i mówi: - To krówki jak zwykle po 5 zÅ‚, a cwaniaczkowi policzymy 20! |
|
Niedźwiedź i ZajÄ…c mieszkali w lesie na dwóch stronach szerokiej rzeki, ale do mostu obie chatki byÅ‚y oddalone o ok. 4 km. Pewnego dnia Niedźwiedź woÅ‚a zajÄ…ca: - Chodź tu natychmiast ! WiÄ™c ZajÄ…c myÅ›lÄ…c że trzeba pomóc Niedźwiedziowi leci 8 km do jego domu. Niedźwiedź pyta: - A umiesz tak ? UruorarÄ…tÄ…rÄ…tÄ™ ? ZajÄ…c wÅ›ciekÅ‚y wraca do domu. NastÄ™pnego dnia woÅ‚a Niedźwiedzia: - Chodź tu prÄ™dko! Mam dla ciebie niesamowitÄ… nowinÄ™ ! No wiÄ™c Niedźwiedź biegnie 4 km do ZajÄ…czka. ZajÄ…czek mówi: - Już umiem: UruorarÄ…tÄ…rÄ…tÄ™! |
|
Budzi siÄ™ rano zajÄ…czek taki niewyspany...podchodzi do brzegu rzeki, rozkÅ‚ada ramiona i mówi: - ojjjj, ale tak z samego rana to bym komuÅ› przypierdoliÅ‚, po czym odwraca siÄ™ do tyÅ‚u a tam stoi niedźwiedz z gÅ‚upim uÅ›mieszkiem.. a zajÄ…czek na to: - oj jak mnie dzisiaj rÄ™ce bolÄ…! |
|
Prychodzi zajÄ…czek do sklepu do niedźwiedzia i mówi : - PoproszÄ™ buÅ‚eczkÄ™. Niedźwiedz podaje buÅ‚eczke zajÄ…czkowi, a on na to : - I jeszcze poproszÄ™ to z samej góry. A, że póÅ‚ki byÅ‚y wysokie to niedźwiedz musial siÄ™ wspinać na sam sztyt póÅ‚ek. Wreszcie po chwili schodzi na dóÅ‚, podaje zajÄ…czkowi tÄ… buÅ‚eczkÄ™, na co zajÄ…czek wyjÄ… pieniÄ…dze, zaplaci i wyszedÅ‚. Sytuacja powtarza siÄ™ kila razy. Niedźwiedz zdenerwowany tym, że caÅ‚y czas musi siÄ™ wspinać na góre, wiÄ™c postanawia już siedzieć na tej najwyższej póÅ‚ce. Przychodzi zajÄ…czek, patrzy a niedźwiedz już siedzi wysoko na póÅ‚ce, wiÄ™c zajÄ…czek mówi: - PoproszÄ™ tÄ… buÅ‚eczkÄ™ z samego doÅ‚u... Niedźwiedz zdenerwowany schodzi i podaje mu tÄ… buÅ‚ke, na co zajÄ…czek : - I tÄ… z samej góry ! |
|
Siedzi niedżwiadek i oblizuje palec. Mówi: - Hmmmm...Miód...nieee...gówno. Tak. Cholera, miód! Niee... gówno... Tak! To musi być miód! Tylko skÄ…d miód w dupie??? |
|
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka. Pyta się: - Ty zając chcesz się przejechać? - No pewnie. - Wsiadaj. Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się: - Ty zając, zlałeś się ze strachu? Na to zajączek ze spuszczona głową. - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się: - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać? - No pewnie. Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka: - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu? Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową: - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając szczęśliwy odpowiada. - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulc |
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 8 |