Frankenstein dowcipy
Sławny profesor chirurgii
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankensteina: - Twój służący mówił mi, że potwór którego stworzyłeś zaczął w zeszłym miesiącu uczyć się grać na skrzypcach. Jak mu to idzie? - Całkiem nieźle. Wczoraj mogłem wreszcie wyjąć sobie watę z uszu!
 
Potwór Frankensteina
Potwór Frankensteina poszedł na spacer do lasu i tam zatruł się grzybami. Doktor Frankenstein po wyjęciu mu starego żołądka i wszczepieniu nowego, przestrzega go: - Następnym razem jak pójdziesz do lasu, masz jeść tylko te grzyby, które znasz! - Ale ja znam tylko muchomory
 
Do laboratorium doktora
Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. Kładzie przed nim szczątki ciała ludzkiego i mówi: - To był Robin. Proszę go jakoś poskładać i przywrócić do życia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi małego nietoperza.
 
Doktor Frankenstein
Doktor Frankenstein i jego potwór wybrali się na wycieczkę do lasu. W pewnym momencie obydwóm zachciało się robić kupę, więc poszli w krzaki. Gdy już było po wszystkim, potwór pyta: - Doktorze, dlaczego tu leży jedna kupa, skoro obydwaj załatwialiśmy się? - Widocznie zapomniałeś zdjąć spodnie, ty kwadratowy łbie!
 
Potwora Frankensteina
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
Potwora Frankensteina jadącego mercedesem zatrzymuje policjant z drogówki. - Przekroczył pan dozwoloną prędkość. Poproszę o prawo jazdy. Po zajrzeniu do prawa jazdy Frankensteina, policjant mówi: - Co za obrzydliwa morda! Na to Frankenstein: - Obrzydliwa? Lepiej niech pan spojrzy w lustro!
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL