Geje dowcipy
Siedzi dwóch yappies w barze w Nowym Yorku.
Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 
Siedzi dwóch yappies w barze w Nowym Yorku. Patrzą, a tu wchodzi piękna blondynka, 180 cm wzrostu, piękne włosy po prostu cud miód. Jeden pyta sie drugiego: - Słuchaj, kto to? Drugi mówi: - to najlepsza kurwa w NY. Popili i w końcu pierwszy sie decyduje i podchodzi. - Cześć - No witam - Słyszałem, że jesteś kurwa - Zgadza sie - Słuchaj, jestem samotny a mam ochote na sex, ile bierzesz? - Widzisz, nie znamy sie więc na początek zrobie Ci to ręką, ale to kosztuje 500 $ - 500 $!!!???? Czy Ty oszalałaś!!!??? Ona bierze go za ręke, wyprowadza przed bar gdzie stoi najnowsze porsche i mówi: - Widzisz ten samochód? - No widze - Kupiłam go za ręczne numerki Facet pomyslał, w końcu sie zdecydował. Rączki miała jak złoto i bardzo mu sie podobało. Nastepnego dnia znów siedzi w tym samym barze, patrzy a ona znowu wchodzi. A że wciąż był samotny znowu podchodzi - Witaj - O, witaj znowu - Wiesz co? Było fajnie mam ochote na coś więcej - Znamy sie troche lepiej, więc Ci obciągne, ale to kosztuje 5000 $ - 5000 $!!!!???? Czyś Ty oszalała?????!!!!! Ona bierze go za ręke, wyprowadza przed bar i pokazuje wieżowiec vis a vis - Widzisz ten budynek? - No widze - Kupiłam go za minetki Pomyslał, po czym sie zdecydował. Zrobiła mu tak dobrze, jak nigdy dotąd żadna. Nastepnego dnia stwierdził, że musi mieć jej cipke bez względu na koszty. Wchodzi do baru , ona siedzi, wiec podchodzi i mówi: - Witaj - Ooooo, witaj ponownie - Słuchaj, zapłace każdą cene ale musze mieć Twoją cipke Ona bierze go za ręke, wyprowadza przed bar i pokazuje widoczna wyspe Manhattan - Widzisz ta wyspe? - Coś Ty !!!!! Kupiłas Manhattan????!!!! - Gdybym miał cipke, to ta wyspa byłaby moja.
 
Idzie św.Piotr z gejem do bram nieba.
Ocena użytkowników: / 13
SłabyŚwietny 
Idzie św.Piotr z gejem do bram nieba.Piotrowi upadaja klucze to gej go maca po dupie.Św.Piotr ostrzega: -Jeszcze raz mnie dodkniesz idziesz do piekła!!!! Idą tak i patrzą niewiaście upadła chusteczka.Św.Piotr schyla sie po nią i gej go maca.Piotr zesłościł sie zaprowadzil go do piekła. Po roku Św.Piotr postanowil odwiedzić GEJA. Wchodzi do piekła a w piekle zima,mróz,śnieg i wichura.Podchodzi Piotr do diabła i pyta: -Czemu tu tak zimno??? -To kurwa schyl sie po wegiel - odpowiada diabeł
 
Czterech panów dyskutuje w knajpie o życiu.
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
Czterech panów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku wypitych piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowe Pierwszy: - Bardzo sie bałem, że mój syn będzie niedorajdą. Zaczynał od mycia samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szanse, zatrudnił go jako sprzedawce, no i syn sie sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, ze po pewnym czasie wykupił firme. Dziś ma tyle pieniędzy, ze kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na urodziny. Drugi: - Ja tez sie bałem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szanse, syn sie sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny wille. Trzeci: - Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzatacz w budynku giełdy. Ale ktoś dał mu szanse, syn sie sprawdził i zarobił na giełdzie tyle pieniędzy, że swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców. Z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na to ten odpowiada: - Mój syn to kompletny nieudacznik. Zatrudnił sie jako fryzjer i jest nim do dziś, już 15 lat. Co gorsza - lubi chłopców i ma ich całą mase, co raz to jakiś nowy go obściskuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłoptaś dał mu na urodziny mercedesa, drugi - wille, a trzeci - milion dolców!
 
Wiecie, że są cztery rodzaje szefów
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
Wiecie, że są cztery rodzaje szefów : pedał, nie pedał, super pedał i pedał-czarodziej. Szef pedał mówi: - Ja pana zaraz wypieprze. Szef nie pedał mówi: - Nie bede sie z panem pieprzył. Szef super pedał mówi: - Ja was wszystkich wypieprze. Szef pedał-czarodziej mówi: - Jak ja was wypieprze to nawet nie bedziecie wiedzieli kiedy
 
Idzie pedał ulicą,
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem. "Skorzystam z okazji" pomyślał pedał i wyruchał go. Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł. Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka "Winko?"."Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę". Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy. Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również. Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka " pół literka?". " Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli"
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL