StojÄ… studenci przed sala egzaminacyjnÄ… i czekaja na zaproszenie profesora. WymyÅ›lili zabawe kto rzuci indeksem bliżej drzwi gabinetu ten wygrywa. Pierwszy rzut i indeks przeÅ›liznÄ…Å‚ siÄ™ pod futrynÄ… do gabinetu. Mija 5 sekund i indeks wraca, student otwiera a tam 4. Rzuca drugi i po chwili indeks wraca a tam 3.5, rzuca kolejny a tam 3. ZostaÅ‚ tylko jeden ale myÅ›li: - Co indeks to ocena niżej, jak rzuce a on mi da 2 to lipa, po stypendium. Aaaa ryzyk-fizyk i rzuciÅ‚. Po chwili otwierajÄ… sie drzwi i wychodzi prof. daje indeks studentowi i mówi: - 5 za odwagÄ™.!? |
|
Pewien mÅ‚ody student miaÅ‚ egzamin pisemny. SiedziaÅ‚ sobie w ostatnim rzÄ™dzie, wiÄ™c mógÅ‚ spokojnie pisać. - Pss...! Masz pierwsze? - usÅ‚yszaÅ‚ w pewnej chwili za plecami. - Mam. - To daj. - student przepisaÅ‚ zadanie i podaÅ‚ do tyÅ‚u. Po kilku minutach. - Pss...! Masz drugie? - Mam. - To daj. - student przepisaÅ‚ i podaÅ‚. Po kolejnych kilku minutach. - Pss...! Masz trzecie? - Mam. - To daj. Po chwili, student sÅ‚yszy zza pleców cichy, stÅ‚umiony gÅ‚os: - Pss...! ZdaÅ‚ pan, prosze indeks... |
Student poszedÅ‚ zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, mÄ™czy siÄ™ mÄ™czy, ale coÅ› mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygranÄ… i prosi o drugÄ… szansÄ™. Na co profesor odpowiada: - No dobra. JeÅ›li odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczÄ™ panu egzamin. ProszÄ™ mi powiedzieć: Kto to jest "Student"? Po czym student z uÅ›miechem na twarzy odpowiada: - No wiÄ™c "Student" to mÅ‚oda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie. Student, to takie maÅ‚e gówno co pÅ‚ywa po wielkim szambie i z trudnoÅ›ciÄ… próbuje dopÅ‚ynąć do wyspy zwanej "Magister". Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student siÄ™ odzywa: - To niech mi pan profesor powie kto to jest "Profesor"? Profesor uÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™ i zaczÄ…Å‚ mówić: - Profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzyÅ‚ i powiedziaÅ‚: - Otóż nie. "Profesor" to byÅ‚o kiedyÅ› takie maÅ‚e gówno pÅ‚ywajÄ…ce po wielkim szambie, które z trudem dopÅ‚ynęło do wyspy "Magister", posiedziaÅ‚o tam trochÄ™, znudziÅ‚o mu siÄ™, nastÄ™pnie z trudem dopÅ‚yneÅ‚o do wyspy zwanej "Profesor" i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie dopÅ‚ynęły do swoich wysp! |
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstaÅ‚ lewÄ… nogÄ… zaczyna pytać pierwszego delikwenta. - Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorÄ…co. Co pan zrobi? - OtworzÄ™ okno. - Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszÄ™ wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdÄ… po otwarciu okna? - ? - DziÄ™kujÄ™ panu. Dwója. NastÄ™pny proszÄ™. Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopieÅ„ i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi Å›liczna studentka. Profesor pyta: - Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorÄ…co. Co pani robi? - ZdejmujÄ™ bluzkÄ™. - odpowiada studentka. - Pani mnie nie zrozumiaÅ‚a. Jest naprawdÄ™ bardzo gorÄ…co. - To jeszcze zdejmujÄ™ spódnicÄ™. - Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor. - To zdejmujÄ™ stanik. Profesor aż oniemiaÅ‚ z wrażenia a studentka mówi: - Panie profesorze mogÄ™ jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzÄ™. |
Dziekan jednego z amerykaÅ„skich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi: - Wczoraj znajdowaÅ‚eÅ› siÄ™ na terenie żeÅ„skiej bursy. WedÅ‚ug regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapÅ‚acić 10 $ kary. JeÅ›li znów ci siÄ™ to przytrafi, nastÄ™pnym razem zapÅ‚acisz 15 $, a za trzecim razem 20 $. - Panie profesorze, cenie sobie paÅ„ski czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na caÅ‚y semestr? |
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 6 |